Nasza ostatnia podróż miała być rekonesansem dawnych nadbałtyckich republik i sprawdzeniem czy nadłożenie kilometrów ( w stosunku do polskiego wybrzeża ) ma sens. Łotewskie wybrzeże zdało egzamin celująco a najjaśniejszym punktem był Przylądek Kolka – nie planowany wcześniej i mieliśmy tam tylko kilka godzin – ale to była miłość od pierwszego spojrzenia. Dzikie tereny, złoty piasek, ciepłe i płytkie wody morza bałtyckiego i zatoki ryskiej. Do tego dobrze zlokalizowany parking z pełnym węzłem sanitarnym, urocza restauracja z pysznym jedzeniem. A na deser bursztyny i wygrzewająca się na kamieniach młoda foka.

Przylądek Kolka mieliśmy okazję zobaczyć podczas naszej wakacyjnej podróży przez Litwę ( Kowno, Palanga ) Łotwę ( Ryga, Jurmala ). Po kilku dniach spędzonych w Kownie, Rydze i Jurmali mieliśmy zjechać już w dół mapy w stronę Litewskiego kurortu Palanga ( i akurat tego miejsca specjalnie nie polecam – hałas, odpust i dziki tłum ). Tego dnia pogoda była cudowna i stwierdziliśmy, że warto coś po drodze jeszcze zobaczyć. Rzut oka na mapę, kilka pytań do chataGPT i wybór padł na Przylądek Kolka, mimo tego, że wymagało to nadłożenia drogi.

Jazda z Rygi wzdłuż wybrzeża dobrze utrzymaną drogą zajmuje około 2 godzin, bo do pokonania jest 160km. Ale przeznaczcie więcej czasu, naprawdę warto. Po drodze mijacie coraz mniej i mniejszych miejscowości a ostatnie 30 kilometrów to już w zasadzie tylko prosta droga, las i zaraz za nim morze. Po drodze stańcie na kawę i jakiś lokalny przysmak w jednej z klimatycznych małych nadmorskich wiosek. Mijacie też sporo kampingów – ale o noclegach na Kolce i w okolicach napisze wam niżej.

Jak już dojedziecie prawie na miejsce na rondzie możecie wybrać darmowy ( trochę dalej ) lub płatny ( 2euro za godzinę) parking kilka kroków od szczytu przylądka. My wybraliśmy opcje płatną i dzięki temu dowiedzieliśmy się, że można tam tez nocować w aucie czy camperze za 10/15 euro za dobę – brzmi jak plan ;)). Na parkingu jest sklep z pamiątkami, i regionalnym przysmakami ( zdecydowanie polecam wędzone szproty w olej lub pomidorach ), łazienki z prysznicem oraz restauracja – o niej też dopiero za chwilę, bo najważniejszy jest jednak sam Przylądek Kolka miejsce styku Morza Bałtyckiego i Zatoki Ryskiej

Z parkingu na plaże idzie się dosłownie 3 minuty. wychodzisz z lasu i widzisz zupełnie inny Bałtyk: zero parawanów, mało ludzi, złoty drobny piasek; a po prawej stronie setki połamanych, wyrzuconych na brzeg drzew: to efekt licznych i niebezpiecznych wiatrów i fal, które podobno tutaj są bardzo częste i dlatego w morzu na Przylądku Kolka jest teoretycznie zakaz pływania. Co nie znaczy, że z głowa nie można korzystać z wody, która szczególnie po stronie morza jest długo płytka i ciepła.

i tak jak spojrzycie w lewo nie widać żadnych zabudowań, możecie iść plażą lub morzem i iść i iść i iść. Taki spacer połączony z wypatrywaniem bursztynów ( a są !!) to jest to co nad Bałtykiem kocham najbardziej. Inni jednak wolą poleżeć i w spokoju poczytać książkę 😉

Cokolwiek nie wybierzesz będzie dobrze, bo tak jak wspomniałem cisza i spokój i nieliczni ludzie. tak nieliczni, że w samo południe na plaży pojawił się niespodziewany gość: młoda foka, która postanowiła odpocząć na kamieniach zgromadzonych na końcu przylądka. Niesamowity widok dla każdego. Mieliśmy ją na wyciągnięcie ręki. Być może to ona spowodowała, że miejsce wydaje nam się do dziś trochę jak zaczarowane 😉


Niestety ten nasz spontaniczny plan zobaczenia przylądka miał jedną wadę: był za krótki i trzeba było wracać i jechać dalej. Na szczęście podjęliśmy tam jeszcze jedną dobrą decyzję: zjedzmy na miejscu, choć wiadomo, że w takich lokalizacjach i małej drewnianej restauracji, która w promieniu 20-30km nie ma konkurencji – trudno spodziewać się kulinarnych cudów. No i wtedy kolejne duże pozytywne zaskoczenie i duży plus dla tego miejsca: Restauracja Divjurinas okazała się naprawdę przepysznym miejscem.

Położony między drzewami, na uboczu parkingu serwuje lokalne specjały i trochę innych dań. Obrazkowa karta powinna być kolejnym redflagiem, ale w tym przypadku zdecydowanie nie była. Próbowaliśmy chłodnika – najlepszy jaki jedliśmy podczas całego pobytu; zupy z wędzoną flądrą – równie wybitna; pysznych śledzi oraz superdoprawionych pieczonych warzyw z ryżem i orzechami. Naprawdę polecam. ceny przyzwoite, obsługa uprzejma i bardzo dobre jedzenie. A wszystko jedzone na tarasie w koronach drzew.


Te kilka godzin w tym zaczarowanym miejscu nad Bałtykiem wystarczyło, aby w nim się zakochać i planować spędzić tu więcej czasu w najbliższej przyszłości. Wam też polecamy. Tym bardziej, że możecie zrobić to na kilka sposobów:
– przejazdem na kilka godzin
– z noclegiem w aucie lub kamperze na parkingu
– w domkach, w kształcie beczek, które są na samym przylądku. Znajdziecie je na booking.com (https://www.booking.com/hotel/lv/saulesmajas.pl.html)
– w samej miejscowości Kolka, oddalonej kilka kilometrów od Przylądka, gdzie booking oferuje już trochę większy wybór
Zdecydowanie zachęcam i pamiętajcie, aby kupić sobie słoiczek z wędzonymi szprotami!
Adresy:
Parking:
Kolka, Kolka parish, Talsi Municipality, LV-3275, Łotwa
Restauracja Divjurinas:
Kolkasrags, Kolka, LV-3275, Łotwa
fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100063675274871#
Sekcja Q&A
Ile potrzebujesz czasu na zobaczenie Przylądka Kolka:
Nam zajęło to 5 godzin: 1h spacerek, 2,5h leżenie na plaży, 1.5 obiad i pamiatki
Czy plaża na Przylądku Kolka jest płatna ?
Nie, wejście na plaże jest darmowe, płatny jest tlyko parking
Czy są toalety ?
Tak są toalety na parking ( darmowe ) i płatny prysznic
Czy mozna zostać na noc na Przylądku Kolka ?
Tak, parking jest całodobowy i mona tam nocować w aucie lub Camperze
Ile kosztuje parking na Przylądku Kolka ?
W lecie 2025 koszt parkingu to 2 euro za godzinę dla aut osobowych, 3 euro dla kamperów oraz 10/15 euro za dobę
Czy oprócz restauracji jest bar ?
Tak, Przy parkingu jest bar z kawą i sklep z pamiątkami i lokalnymi produktami do kupienia
Czy Przylądek Kolka to dobre miejsce na wyjazd z dzieckiem ?
Tak to super miejsce, piaszczysta plaża, płytkie morze i szansa na zaboczenie fok
Ile kosztuje obiad w restauracji Divjurinas
Koszt obiadu dla 3 osób z napojami wyniósł nas 49 euro