Penne z wołowymi klopsami i sosem pomidorowym
I leżał sobie taki 500 gramowy kawałek świeżego antrykotu i patrzył na mnie i dylemat miałem: być krwiożerczym egoistą i go sobie rzucić na patelnię grillową, doprawić, podsmażyć chwil kilka a żonie i dziecku odsmażyć pierogi ruskie od teściowej czy inaczej, rodzinnie bardziej. Bardzo dobre swoją drogą te pierogi, nie żebym im coś gorszego chciał … Dowiedz się więcej