Przepis na fasolkę po bretońsku

Data: 27 February 2013 | Kategoria: Potrawy z wieprzowiny, Warzywa i owoce |

Świat nie jest zgodny co do tego skąd pochodzi nazwa dania "fasolka po bretońsku". Jedni twierdzą, że to wzbogacona o francuskie pomidory, przyprawy i boczek popularna w UK fasolka stworzona przez osiadłych w Bretanii Celtów. Inni upatrują się wpływów polskiego księdza, który był na misji w Bretanii. Są też tacy, którzy twierdzą, że takie nazwy jak "fasolka po bretońsku", "ryba po grecku" czy "śledź po japońsku ) miały umiędzynarodowić naszą kuchnię i dodać jej światowego sznytu. Jaka jest prawda nie wie nikt. Ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie ? Wszak fasolka jest dobra i już

przepis na fasolkę po bretońskuSkładniki:

500g namoczonej fasoli Jaś
300g wędzonego boczku
300g wiejskiej kiełbasy
cebula
2 ząbki czosnku
puszka pomidorów
łyżka koncentratu pomidorowego
liść laurowy
łyżka majeranku
sól, pieprz, cukier
wędzona papryka w proszku

Przygotowanie:

Fasolka to takie danie, gdzie w każdym domu inny przepis. Metodą prób i błędów doszedłem do smaku, formy i koloru, który mi najbardziej odpowiada. W naszym przypadku fasolka jest ostra i ciemno pomarańczowa dzięki mocnemu zesmażeniu boczku oraz dosypaniu sporej ilości wędzonej papryki.

Przepis jest prosty i wymaga jedynie czasu na przegryzienie się smaków oraz dodatkowej nocy na namoczenie fasoli. Namoczoną fasolę gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Kiedy będzie miękka wody nie powinno zostać zbyt dużo, żeby danie nie było zbyt płynne. Sam proces gotowania może trwać 2-3-4 godziny. Także proszę podejść do tematu spokojnie i nie podgryzać fasoli po 30 minutach ;)

Do gotującej się fasoli dodajmy liść laurowy i jeżeli mamy to skórę z wędzonego boczku. Najważniejsze: gotujemy na średnim-wolnym ogniu.

W tzw międzyczasie na patelni smażymy pokrojony w kostkę boczek i cebulę. A osobno półplasterki kiełbasy. Jak już się wszystko porządnie usmaży, przerzucamy do garnka z fasolą wszystko razem z wytopionym tłuszczem - to nie jest lekkie, postne danie !

Dodajemy majeranek i pomidory z puszki ( po wcześniejszym ich rozgnieceniu ). Doprawiamy łyżką koncentratu, solą, pieprzem, cukrem i wędzoną papryką. Dodajemy też ( w sumie w dowolnym momencie ) rozgnieciony i posiekany czosnek. Zostawiamy na ogniu i niech sobie pyrka do nabrania odpowiedniej gęstości i smaku. Dla mnie - im dłużej, tym lepiej. Drugi czy trzeci raz odgrzewana też daje radę.






Wszystkie przepisy sprawdzone i przetestowane na naszych żywych organizmach. Zdjęcia przedstawiają rzeczywiste danie przygotowane wg podanych przepisów i zostały zrobione ( podobnie jak potrawy ) własnoręcznie ;)

Jeżeli chcecie podyskutować o przepisach zapraszam do komentarzy. Czasem można mnie też zastać na grupie Zdrowo Podjeść na facebooku czy Uszczęśliwianie przez Gotowanie na goldenline SMACZNEGO !


comments powered by Disqus

Jeżeli są Państwo zainteresowani współpracą z nami,korzystaniem z serwisu prosimy o kontakt mailowy bartek(at)usydus.pl