Subiektywna relacja z pierwszego półfinału konkursu BlogerChef

Kategoria: wywiady, recenzje i inne |

Dzisiaj wpis nietypowy, bo bez przepisu, ale za to z krótką subiektywną relacją z pierwszego półfinału konkursu dla blogerów kulinarnych BlogerChef.

Dla mnie wszystko zaczęło się już czwartek wieczorem, kiedy to szykowaliśmy się do wyjazdu z ( jak się okazało zwycięzcą ) Michałem Staszczykiem. Kilka godzin rozmów nie tylko o jedzeniu, krótki sen i w piątek o 6 rano ruszyliśmy w blisko 700 km trasę do Gniewina. Michał raczył nas ciekawostkami przez całą drogę i już wtedy objawiło się jego ( nazwane później przez jurorów ) pozytywne ADHD. Trochę nas przeraził bogatą wiedzą na temat tortur stosowanych w różnych krajach od czasów średniowiecza, ale jakoś to przetrwaliśmy. Nie powiem wam co jedliśmy w trasie, bo to nie przystoi przyszłym szefom kuchni ;)

blogerchef


Dojechaliśmy szczęśliwie omijając korki, które dały się we znaki innym uczestnikom, tuż przed 16 i mieliśmy krótki czas na relaks we wspaniałym hotelu Mistral w Gniewinie.  Wieczorem rozpoczęła się mniej oficjalna część spotkania: zapoznanie z zasadami "walki", poznanie organizatorów, jurorów ( Mirek Drewniak, Łukasz Fulara oraz Jarek Walczyk ) oraz przedstawicieli sponsorów i partnerów. Tutaj szczególne ukłony dla przedstawicieli Jana Niezbędnego, z którymi spędziliśmy najwięcej czasu w tzw kuluarach na wspólnych rozmowach nie tylko o jedzeniu ;)

W części oficjalnej odbyło się losowanie kolejności konkursowego gotowania oraz grup, w których mieliśmy przygotowywać nasze dania. Niestety los chciał, że to właśnie ja poszedłem na pierwszy ogień i wiedziałem, że następnego dnia jako pierwszy zostanę poddany ocenie jurorów.

Dalsza część wieczoru upłynęła w miłej atmosferze wspólnego gotowania i warsztatów prowadzonych przez optymistycznie nastawionego do świata wspaniałego szefa: Carlosa Gonzalez-Tejera. Niektórzy,  jak słyszałem, walczyli aż do 3 rano ;)

Sobota to już czysto konkursowe zmagania. Na pierwszy ogień krótki test z wiedzy kulinarnej i maszyna ruszyła. Konkurs polegał na gotowaniu w czteroosobowych zespołach naszych dań. Każdy raz był szefem zespołu oraz trzykrotnie członkiem zespołu pracującego pod rozkazami innego uczestnika. Jurorzy cały czas patrzyli nam na ręce, ale tez służyli ciekawymi radami i pokazywali swoje mistrzowskie sztuczki ;)

Niestety, może to z braku doświadczenia, może ze zrządzenia losu, ze byłem pierwszy nie udało się wyrobić w czasie, przez co pappardelle z bobem i rukolą było niedoprawione i nie wykończone. Na pocieszenie pozostał fakt, że gruszki z rukolą, które przygotowałem na przystawkę zebrały pochlebne recenzję zarówno od jurorów, gości jak i moich konkurentów.

Do zadań przystępowały następnie kolejne zespoły. Po każdym skończonym etapie następowała mniej przyjemna część oceniania a następnie goście i inni uczestnicy mieli możliwość próbowania przygotowanych dań konkursowych.

Dzięki temu mogę z całą odpowiedzialnością potwierdzić, że późniejszy werdykt był słuszny i dania przygotowane przez zespoły dowodzone przez Michała Staszczyka oraz Adriannę Łabende zasłużyły w pełni na wygraną. Przepisy na wszystkie dania już niebawem znajdziecie w specjalnie wydanej książce oraz na blogach uczestników. Wygrywające potrawy do cevapcici z domowym Ajvarem oraz szybkie Tiramisu. Podziwiam Michał i jego zespół, że wyrobili się ze wszystkim w godzinę.

bloger chef

Po ogłoszeniu werdyktu jeszcze tylko krótka sesja foto i większość uczestników rozjechała się do domów. My postanowiliśmy jeszcze skorzystać z gościnności hotelu, następnego dnia rzucić okiem na morze i spokojnie z bagażnikiem pełnym darów od sponsorów oraz bagażem wrażeń i doświadczeń wrócić do domu w niedzielny wieczór

PS. zdjęcia dzięki uprzejmości organizatorów






Wszystkie przepisy sprawdzone i przetestowane na naszych żywych organizmach. Zdjęcia przedstawiają rzeczywiste danie przygotowane wg podanych przepisów i zostały zrobione ( podobnie jak potrawy ) własnoręcznie ;)

Jeżeli chcecie podyskutować o przepisach zapraszam do komentarzy. Czasem można mnie też zastać na grupie Zdrowo Podjeść na facebooku czy Uszczęśliwianie przez Gotowanie na goldenline SMACZNEGO !


comments powered by Disqus

Jeżeli są Państwo zainteresowani współpracą z nami,korzystaniem z serwisu prosimy o kontakt mailowy bartek(at)usydus.pl