Rostbef wołowy pieczony w niskiej temperaturze z glazurowaną marchewką

Data: 7 September 2012 | Kategoria: Potrawy z wołowiny |

Przeglądałem ostatnie wpisy i z przerażeniem stwierdziłem, że chyba dawno nie jadłem mięsa. Same przepisy warzywne, owocowe, zupy i czasem coś słodkiego. Pora zatem na słuszną porcję dobrego  mięsa. Akurat w pobliskim mięsnym mieli świeży rostbef to i w zasadzie za mnie zdecydowało co będziemy szykować. Pomimo tego, że nie dysponuje jeszcze termometrem do mięsa, zdecydowałem się na  wolne pieczenie w niskiej temperaturze. trochę to trwało ( blisko 3 godziny ), ale było warto.

przepis na rostbef z glazurowaną marchewkąSkładniki:

Pieczeń:
700g rostbefu wołowego
gałązka rozmarynu
oliwa i masło do smażenia
sól gruboziarnista, pieprz

Sos:
1 mała cebula
2 łyżki miodu
100ml czerwonego wina
100ml octu balsamicznego
40g masła

Marchewka:
0,5kg młodej marchewki
50g masła
1/4 szklanki brązowego cukru
sól, pieprz


Przygotowanie:

Na początku zabieramy się za mięso. Ostrym nożem wycinamy błony, kładziemy gałązkę rozmarynu i obwiązujemy w miarę mocno sznurkiem. Na patelni rozgrzewamy łyżke oliwy i masła i w mocnej temperaturze  
obsmażamy mięso z każdej strony, żeby w trakcie pieczenia soki pozostały w środku.  Mięso mocno nacieramy dużą ilością soli i świeżo zmielonego pieprzu. Rozgrzewamy piekarnik do 90 stopni, kładziemy na blachę kawałek papieru do pieczenia i mięso i pieczemy w niskiej  temperaturze. Jeżeli macie termometr do mięsa to pieczecie, aż pokaże on około 55 stopni, jak nie to musicie to robić "na dotyk" - im twardsze tym bardziej wypieczone. Taki 700-gramowy kawałek  piekł się u mnie około 2,5 - 3 godzin.

rostbef pieczony w niskiej temperaturze

Sos i marchewkę robi się szybko, więc zabieramy się za nie pod koniec pieczenia mięsa.

Glazurowana marchewka:

Młode marchewki skrobiemy, odcinamy końcówki z obu stron ( te większe możemy przekroić wzdłuż na pół ) i zalewamy w garnku zimną wodą, solimy i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy  
około 15 minut. Odcedzamy i do garnka z marchewkami wsypujemy cukier i dodajemy masło; delikatnie mieszamy i trzymamy na wolnym ogniu, aż zrobi się sos i porządnie oblepi marchewki. Doprawiamy sola i pieprzem.

Sos:

Bierzemy patelnię z olejem, na którym obsmażaliśmy mięso, stawiamy na ogień, wrzucamy drobno posiekaną cebulę, solimy delikatnie. Jak będzie szklista dodajemy miód i ocet balsamiczny. Redukujemy porządnie i dolewamy czerwone wino. Ponownie mocno redukujemy, zdejmujemy z ognia i dodajemy masło. Mieszamy aż masło się rozpuści, a sos nabierze aksamitnej konsystencji.

Mięso po wyjęciu z piekarnika niech sobie odpocznie około 10 minut. Kroimy ja na plastry, polewamy sosem, dodajemy marchewki z glazurą i podajemy. To co nam zostanie z mięsa idealnie pasuje po schłodzeniu do kanapek.

Smacznego.

 

ps. przepis na przygotowanie mięsa i sosu zaczerpnąłem z programu: "Adam w sieci" prezentowanego w kuchnia.tv






Wszystkie przepisy sprawdzone i przetestowane na naszych żywych organizmach. Zdjęcia przedstawiają rzeczywiste danie przygotowane wg podanych przepisów i zostały zrobione ( podobnie jak potrawy ) własnoręcznie ;)

Jeżeli chcecie podyskutować o przepisach zapraszam do komentarzy. Czasem można mnie też zastać na grupie Zdrowo Podjeść na facebooku czy Uszczęśliwianie przez Gotowanie na goldenline SMACZNEGO !


comments powered by Disqus

Jeżeli są Państwo zainteresowani współpracą z nami,korzystaniem z serwisu prosimy o kontakt mailowy bartek(at)usydus.pl